sobota, 31 stycznia 2009
Przebudzenie Kima


Korea Płn. wypowiedziała pakt o nieagresji z Seulem. Pyongyang grozi Południu wojną. Czyżby tylko chcieli zwrócic na siebie uwagę Obamy? 
Dyplomatyczne osamotnienie

Izrael traci sojuszników. USA nie jest sojusznikiem tego państwa, tylko feudalnym seniorem. Od dłuższego już czasu przeciwko Tel Awiwowi i Zachodowi odwraca się Turcja. Większośc winy leży tutaj po stronie islamskiego premiera Erdogana, choc USA atakując Irak i sprzymierzając się w tym celu z Kurdami, spowodowały, że częśc wojskowo-wywiadowczego establiszmentu z Istambułu poczuła się zdradzona. 
Jeżeli w wyniku afery bpa Williamsona, Izrael zerwie stosunki dyplomatyczne z Watykanem to tylko na własne życzenie pogorszy swoją sytuację. Jak na razie jednak, izraelski ambasador przy Stolicy Apostolskiej Mordechaj Lewi, przytomnie stwierdził, że nie ma co robic afery z wypowiedzi jednego biskupa i wyraził nadzieję, że papież odwiedzi w tym roku Izrael. 

piątek, 30 stycznia 2009
Sekcja


Jak się można było spodziewac, sekcja zwłok generała Sikorskiego przyniosła więcej pytań niż odpowiedzi.

1. Zarówno profesjonalna symulacja lotu feralnego Liberatora jak i zeznania świadków mówią, że żadnej katastrofy lotniczej nie było. Samolot zwyczajnie wodował i tonął przez 5-8 minut. Skąd więc wzięły się u generała Sikorskiego "wielonarządowe urazy typowe dla wypadków komunikacyjnych lub upadku z wysokości" ? Czy obrażenia te mogły powstac dlatego, że ktoś przyłożył Sikorskiemu krzesłem po twarzy i zrzucił go ze schodów?

2. Dlaczego obrażenia, które znaleziono u generała Sikorskiego różniły się od tych, jakie zaobserwowano podczas oględzin ciała przez brytyjskich lekarzy i współpracowników Sikorskiego w 1943 r.? Dlaczego wówczas Brytyjczycy nie przeprowadzili sekcji zwłok?

3. Dlaczego generał Sikorski siedział w Liberatorze tylko w gaciach i podkoszulku? Temperatura w trakcie lotu była tam przecież zwykle bardzo niska? Dlaczego go nie pochowano w mundurze?

4. Dlaczego nie znaleziono wszystkich ciał ofiar "wypadku"? W zatoczce, do której spadł Liberator nie było przecież prądów morskich. Akwen ten był poza tym oddzielony od morza siatką przeciw łodziom podwodnym. Dlaczego niektóre ciała na tym małym akwenie, mimo intensywnej pracy nurków, wyłowiono dopiero po tygodniu - w stanie uniemożliwiającym ich identyfikację (np. ucięte głowy)?

12:15, foxmulder2 , Historia
Link Komentarze (2) »
czwartek, 29 stycznia 2009
USO
a
Każdy słyszał o UFO. Ale o USO? Unidentified Submerged Objects- pojawiają się jednak równie spektakularnie co UFO. Świadkiem jednego z takich zdarzeń był Krzysztof Kolumb. Innym przypadkiem - z argentyńskich wód w 1960 r. - zainteresował się osobiście Nikita Chruszczow.
11:21, foxmulder2 , Nephilim
Link Komentarze (3) »
środa, 28 stycznia 2009
Guantanamo jak płocki areszt?


Uwolnieni z Guantanamo terroryści, bardzo szybko wstępują do z powrotem do grup terrorystycznych. Pozostaje miec nadzieję, że cześc z nich została w trakcie pobytu w obozie przewerbowana przez amerykańskie służby.

Tymczasem US Navy przechwyciła irański statek z 60-ma tonami broni dla Hamasu. To ma byc to detente z Teheranem?
Narkotyki i Brown ocaliły banki
Antonio Maria Costa, dyrektor ONZ-etowskiej agencji ds. walki z narkotyki UNODC, przyznał, że światowy system finansowy całkowicie się nie załamał w 2008 r. gdyż... dochody z narkotykowych transakcji sfinansowały międzybankowe pożyczki, które pozwoliły wielu bankom utrzymac się na powierzchni.

Warto przypomniec, że w październiku brytyjski system bankowy dzieliły ponoc tylko 3 godziny od załamania, ale premier Brown zdołał przekonac zagranicznych inwestorów, by nie wycofywali z nich pieniędzy. 


wtorek, 27 stycznia 2009
FSSPX + rewizjonizm.



Powyżej: abp Marcel Lefebvre Santo Subito!

Z radością przyjąłem dekret papieża Benedykta XVI o zdjęciu ekskomunik z czterech biskupów Bractwa Św. Piusa X. Nasłuchałem się jednak przy okazji mnóstwo kretyńskich newsów w mediach. Już samo to, że we wszystkich relacjach określano lefebrystów jako "schizmatyków" jest kuriozalne. Przed zdjęciem ekskomunik zarówno B XVI jak i wielu kardynałów wskazywało przecież, że Bractwo nie jest schizmatyckie a spór z nim jest "sporem wewnątrz Kościoła". Dodam również, że B XVI w prywatnych rozmowach mówił, że nałożenie ekskomunik na tych biskupów uważał za sprawę, która dręczyła jego sumienie. O co chodziło? Bractwo powstało po to, by bronic Kościół przed posoborową autodestrukcją, co spotykało się wrogimi reakcjami modernistycznej hierarchii. Pod koniec lat '80-tych, kiedy wydawało się, że wszystko już jest na dobrej drodze i Bractwo pogodzi się z Rzymem, Jan Paweł II sprowokował konflikt, który to oddalił na całe lata. Abp Lefebvre stał już wtedy nad grobem i chciał wyświęcic następców, którzy by kontynuowali jego misję. JPII postanowił wziąc go na przeczekanie i wstrzymywał się z wydaniem zgody na konsekracje biskupie. Gdy Lefebvre biskupów wyświęcił, JPII ekskomuniki nałożył. Lefebvryści uważali je przy tym za nieważne, bo przy ich nakładaniu złamano prawo kanoniczne.

Przy okazji zdjęcia ekskomunik wyszła sprawa bpa Williamsona. Media podawały przy tym niezgodnie z prawdą, że wszyscy lefebvrystowscy biskupi negują holokaust, co jest akurat bzdetem totalnym, bo Bractwo się od słów Williamsona odcięło. Przyznam, że wypowiedź bpa Williamsona mnie bardzo zaskoczyła, gdyż czytałem wcześniej jego teksty i odniosłem wrażenie, że to bardzo inteligentny człowiek. No cóż jest on jednak Amerykaninem, a w USA system edukacji leży na łopatkach. Nawet wykładowcy akademiccy (a może zwłaszcza oni?) wygadują straszne głupoty o europejskiej historii. W USA działają zaś prężnie ośrodki rewizjonistów holokaustu, które posługują się często bardzo zaskakującą argumentacją, która może łatwo przekonac Amerykanina czy mieszkańca Europy Zachodniej. (Bardzo mocne przykłady tutaj: jak się zmieniała przez lata oficjalna liczba zabitych w Auschwitz, dyrektor muzeum oświęcimskiego przyznający, że obecne komory gazowe w obozie, to tylko powojenna rekonstrukcja). Z rewizjonistami nikt nie prowadzi jednak merytorycznej dyskusji ( z prostej przyczyny: na uczelniach wykładają kretyni) a ich tezy nie są naukowo obalane. Co więcej,  ludzie utwierdzają się w ich prawdziwości, bo w wielu krajach rewizjoniści trafiają za swe poglądy do więzienia. 
czwartek, 22 stycznia 2009
Kristallnacht Chaveza

chavez

Wenezuelska opozycja ostrzega, że przed referendum konstytucyjnym Chavez może pokusić się o zrobienie mini nocy kryształowej. Już wcześniej jego bojówki i służby bezpieczeństwa atakowały żydowskie instytucje i sklepy. Sam Chavez oskarżał swoich przeciwników, że zostali "zatruci przez Wiecznego Żyda" i twierdził, że bogaci tego świata są potomkami "tych, co ukrzyżowali Chrystusa". To ciekawe, że idol światowego lewactwa pozwala sobie na takie słowa. Wyobraźcie sobie, co by było, gdyby coś takiego powiedział Le Pen. Chavezowi wszystko jednak ujdzie na sucho. Wszak, gdy skrajny lewicowiec krzyczy "Żydzi do gazu!", to nie jest to antysemityzm, tylko "słuszna walka z izraelską agresją".

Ps. Przyjaciel Chaveza, Fidel Castro, w górach Sierra Maestra nie rozstawał się z Mein Kampf.

środa, 21 stycznia 2009
Impresje z inauguracji

falasza

Powyżej: etiopscy Żydzi służący w izraelskiej armii chcieliby pewnie czarnego premiera Izraela...

Wielkie niewiadome nwej administracji:

Jaką rolę będzie spełniał Biden? Czy będzie de facto prezydentem? Czy jego rola będzia taka jak Cheneya przy Bushu lub Schetyny przy Tusku?

Obecną administrację można śmiało nazwać trzecią administracją Clintona. Ludzie byłego gubernatora Arkansas zdecydowanie w niej dominują. Obama uzupełnił rząd jedynie kilkoma macherami z Chicago i dodał do nich kilku republikanów. Na ile ma on kontrolę nad swoją administracją?

Kiedy zacznie tracić popularność wśród swojej bazy?

Ciekawostka: Carter na inauguracji ostentacyjnie olał Clintona, choć wylewnie przywitał się ze starszym Bushem, gostkiem, który zasabotował mu 1980 r. wypuszczenie zakładników z Iranu.

jenna i barbara

Na prawo od małżeństwa Clintonów: Jenna i Barbara Bush, córki 43. prezydenta USA.

rahm

Rahm Emmanuel wyraża gestem credo nowej administracji.

army

No coment.

wtorek, 20 stycznia 2009
Żegnaj władco Imperium! Niech żyje nowy władca Imperium!

bush obama

Congratulations, Mr. President!

Hope over fear...

Era of responsibility

Cult of personality

Martin Luther King: "czarny prezydent za 40 lat"

poniedziałek, 19 stycznia 2009
DUCE a syjoniści
a

Powyżej: Państwo Izrael wywalczyły żydowskie skrajnie prawicowe organizacje Irgun i Lehi. Kto ich szkolił? Sanacyjny Oddział II S.G. oraz ludzie Pana z tego bardzo nastrojowego video :)

Benito Mussolini pozostawił po sobie wiele śladów w Ziemi Świętej. Marmurowe kolumny w meczecie al-Aqsa to prezent od niego. Duce ufundował również kościół Prymatu Piotra nad Jeziorem Galilejskim. Najlepiej obdarował jednak Żydów. Jego podwładni szkolili we Włoszech do walki dywersyjnej ludzi Żabotyńskiego. Duce uważał, że Żydom potrzebne jest "własne państwo z własną flagą". Włoscy Żydzi popierali zresztą masowo faszyzm i zajmowali w Narodowej Partii Faszystowskiej eksponowane pozycje. Tak więc, gdy Mussolini wprowadzał pod koniec lat '30-tych prawa rasowe, wywołał wiele osobistych tragedii. Starzy towarzysze partyjni nie mogli zrozumiec dlaczego im to robi... Wielka szkoda, że to tak źle się potoczyło.

Ps. Mussolini miał dwie żydowskie kochanki. 2 ze 162, które zidentyfikowali historycy. 

Ps. 2. Naziole powinni się odp... od prawicowych syjonistów. Tych ludzi wspierał przecież sam DUCE ! Jak mawiał Mussolini : "Wielu wrogów, wielki honor".

20:05, foxmulder2 , Historia
Link Komentarze (1) »
niedziela, 18 stycznia 2009
Zapowiedź dalszej wojny

Rozejm ogłoszony przez Olmerta okazał się ch... warty. Niemal natychmiast po jego rozpoczęciu Hamas wystrzelił kilka rakiet, za co oberwał od izraelskiego lotnictwa. Parę godzin później jednak hamasowcy uznali, że rozejm uznają i kazali się IDf z Gazy wynieśc, co IDF wkrótce zrobi. Izrael nie ma przy tym żadnej gwarancji, że hamasowcy tuneli pod granicą nie odkopią i się znowu nie przezbroją. Dostaną od Unii Europejskiej 1,6 mld dolarów na odbudowę Gazy, ale znając życie wydadzą pewnie te pieniądze na odbudowe swoich willi oraz nowe rakiety. Izraelski wywiad wojskowy wskazuje, że wynniku grupa ta jeszcze się wzmocni po przerwaniu operacji. Dlaczego doszło do zawarcia tak głupiego rozejmu? We wtorek inauguracja Obamy a ludzie z jego ekipy pewnie uznali, że źle będzie jeśli będzie musiał w pierwszych dnia urzędowania wypowiadac się o rannych dzieciach ze Strefy Gazy. Uznali więc, że należy przerwac wojnę, by Obama mógł nadal mówic, że nie zajmuje żadnego stanowiska w sprawie izraelskiej operacji. Przypominam: ludzie z ekipy Obamy, to ludzie z administracji Clintona. Tej samej, która z wspólnie z administracją Busha Sr. podłożyła na Bliskim Wschodzie bombę z opóźnionym zapłonem w postaci Autonomii Palestyńskiej. 
sobota, 17 stycznia 2009
Nóż w plecy

Rząd Izraela godzi się na zawieszenie broni, które pozwoli Hamasowi przetrwac. To nóż w plecy dla armii. IDF straciła tylko kilku żołnierzy, Hamas klikuset. Izraelskie oddziały przez dwa tygodnie stały na przedmieściach Gazy czekając na sygnał do ataku. Przed nimi były jedynie zmasakrowane i zdemoralizowane oddziały Hamasu. Rząd Olmerta, po raz drugi w trakcie swej kadencji odebrał wojskowym zwycięstwo!

Przyznaje, rzeczywiście ginęli w Gazie niewinni (lub stosunkowo niewinni) cywile. Dochodziło do takich incydentów (częśc z nich była rzecz jasna - wymysłami antyizraelskiej propagandy i skutkiem stosowania przez Hamas taktyki żywych tarcz). Byc może nawet IDF zbombardowało celowo amunicją zapalającą wielkie składy ONZ, by w dzień wizyty Ban Ki Muna w Jerozolimie, dac coś komuś do zrozumienia. Uważam jednak, że wszyscy którzy mówią o ludobójstwie w Strefie Gazy są idiotami. Gdyby Izrael eksterminował Palestyńczyków, to już dawno Palestyńczyków by nie było. Mieliśmy tam do czynienia z wojną. Normalną wojną. Taką samą jaką Amerykanie i Europejczycy prowadzą w Iraku i w Afganistanie. Powiem więcej: nawet bardziej humanitarną. Nie humanitarne jest przerwanie operacji i zamrożenie konfliktu skazujące mieszkańców Gazy i południowego Izraela na życie w wiecznej niepewności jutra. Tak jak w 1972 r. popierałbym lotnicze zgruzowanie Hanoi i Haifongu, tak popierałem izraelską akcję w Strefię Gazy. Szkoda, że rząd Olmerta po raz kolejny nie stanął na wysokości działania. 
piątek, 16 stycznia 2009
To nie jest kraj dla starych ludzi...

idf

Piątkowo, więc lżejszy wpis, ale to nie znaczy, że mniej klimatycznie. W "Rzepie" mocarny wywiad z generałem Avigdorem Ben-Galem, jednym z głównych dowódców na wojnie libańskiej 1982 r. Smaczne fragmenty:

"Bez zdobycia Gazy tej kampanii się nie wygra. Uważam jednak, że mamy wystarczającą siłę i doświadczenie, aby podbić i zająć wielkie arabskie miasto. Już raz to zrobiliśmy w 1982 roku z Bejrutem. Polityczni i wojskowi przywódcy Hamasu powinni zostać zabici albo zmuszeni do ewakuacji morzem. Dokładnie tak jak Arafat i cała Organizacja Wyzwolenia Palestyny musiała z Bejrutu wynieść się do Tunezji. Wiem o czym mówię, bo brałem udział w tej operacji. Wierzę, że to samo możemy zrobić z Hamasem. Wyrzucić ich do Tunezji, Turcji, Francji czy jakiegokolwiek innego kraju, który uważa, że ma prawo nas pouczać, mówić nam, co nam wolno, a czego nie. (...) prawStaliśmy się słabi. Zapomnieliśmy, jak się wygrywa wojny. Osłabiło się nasze społeczeństwo, osłabiła się nasza klasa polityczna. Izrael przegrywa od czasu zawarcia porozumienia w Oslo w 1994 roku. Ludzie mieli – i mają – dość wojen i ustawicznej walki. Chcieli wreszcie normalnie żyć. Przestać być Spartanami i Ateńczykami. Dlatego uwierzyli, że można zawrzeć pokój z Arafatem. Dzięki porozumieniu w Oslo powstała Autonomia Palestyńska na Zachodnim Brzegu Jordanu i w Strefie Gazy. I jak to się skończyło... "

I bardzo ciekawy artykuł o walkach miejskich w Gazie, który mówi bardzo wiele o nastawieniu psychicznym i modus operandi IDF.

czwartek, 15 stycznia 2009
Jeden z tysiąca


Izraelskie lotnictwo zabiło ministra spraw wewnętrznych w rządzie Hamasu Siada Siama. Zginął również szef aparatu bezpieczeństwa tej partii. IDF przy okazji dokonało fatalnego ataku na składy pomocy humanitarnej. Armia śpieszy się, bo politycy chcą jej narzucic rozejm, który przerwie jej robotę i umożliwi Hamasowi odzyskanie sił. "Po co wobec tego tam wchodziliśmy?" - mówią sfrustrowani wojskowi. Tymczasem na froncie północnym robi się coraz ciekawiej. Izraelskie służby wierzą (lub udają, że wierzą), że Hezbollah wspiera Hamas prowokacjami. Irańczycy donoszą o koncentracji armii izraelskiej przy libańskiej granicy.
 
1 , 2
Zakładki:
Ciekawe strony - moje i moich przyjaciół
FAJNE BLOGI - wybór należy do Ciebie
Geostrategia, globalna polityka etc.
Katolicyzm
Konspiracjonizm, millenaryzm, ufologia (LINKI WYŁACZNIE W CELACH EDUKACYJNYCH!)
Polskie Radio
X
Y