sobota, 27 lutego 2010
Koniec tajnego państwa tureckiego

W Turcji dzieją się niezwykle interesujące rzeczy. Rząd zadaje cios po ciosie armii - głównemu strażnikowi państwa i narodu oraz głównej sile europeizacyjnej. Armia zaś nie daje sobie rady!
Najpierw mieliśmy sprawę Egenekonu - tajnego sprzysiężenia wojskowo-wywiadowczego. Teraz operację "Młot Pneumatyczny", czyli próbę antyislamskiego zamachu stanu. Turecki rząd rozmontowuje zimnowojenne struktury "tajnego państwa", powstałe jeszcze w pod koniec Imperium Osmańskiego. To koniec epoki. 

Ale ta historia ma byc również drugie dno. Ergenekon miał euroazjatyckie, filorosyjskie zacięcie. Może więc Amerykanie pozwolili mu wpaśc? A to rozpoczęło reakcję łańcuchową - zaczęły się walic inne wojskowe spiski. Tym razem naprawdę patriotyczne?

Lektura podstawowa:

Wiele mówiący raport o tureckim Gladio i Ergenekonie

Gladio - tajna armia NATO

Tureckie Gladio - historia

Dugin i Ergenekon

Antyamerykanizm Ergenekonu
 
George Soros - honorowy członek UPR?
Dziwię się, czemu George Soros nie jest bohaterem europejskiej prawicy narodowej. Na początku lat 90-tych atakując funta nie dopuścił przecież, do tego, by Wielka Brytania weszła do strefy euro. (Bardziej dociekliwi sugerują, że zrobił to na zlecenie Banku Anglii oraz premiera Johna Majora:). Teraz zaś  według brytyjskiej prasy (zwykle eurosceptycznej!) spiskuje przeciwko unijnej walucie ze swoimi kolegami z funduszów hedgingowych. Spotyka się z nimi w drogich restauracjach i snuje wizje euro zrównanego pod względem kursu z dolarem. Francuskie i niemieckie władze zaś od jakiegoś czasu gardłują, że euro stało się celem ataku "spekulantów z funduszów hedgingowych".



O co tu chodzi? Umocnienie się dolara obecnie byłoby kiepskim interesem dla amerykańskich firm - słabośc "greenbacka" łagodziła przecież recesję za Oceanem. Mocne euro uderzało zaś w niemieckich eksporterów. Osłabienie euro byłoby więc działaniem "proeuropejskim". Czemu więc Berlin i Paryż na to osłabienie tak się oburzają? Bo euro to przede wszystkim projekt polityczny. Oni chcieliby euro jako głównej waluty rezerwowej świata. By tak się stało euro musi byc jednak mocne. Nie chcą się więc zgodzic na przyznanie Grecji pomocy, tylko każą ateńskiemu rządowi drastycznie ciąc budżet. Uważają, że pomoc rozluźni dyscyplinę finansową w eurolandzie i osłabi prestiż euro. Nie zauważają jednak, że ewentualne bankructwo Grecji mogłoby miec dla strefy euro jeszcze gorsze konsekwencje. Zahamowałoby ono ponadto na co najmniej 10 lat integrację europejską. 

Europa Impotenta.

Poniżej: w niemieckich mediach prowadzona jest antygrecka kampania. "Kłamcy w strtefie euro" mówi tytuł z "Focusa". Grecy odpowiadają, że gdy ten posąg powstawał "Niemcy chodzili po drzewach i jedli banany".



A poniżej odpowiedź Greków. Przerobiona Victoria z berlińskiej Kolumny Zwycięstwa. :) Całym sercem jestem z Grekami:)



Zielony Korpus
Polecam wywiad w dziesiejszej "Rzepie" z Mohsenem Sazegarą, jednym z założycieli irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji, obecnie opozycjonistą przebywającym na emigracji w USA.

Fragmenty na zachętę:

O Korpusie Strażników

"Nie znam żadnej innej struktury na świecie, która tak jak Gwardia Rewolucyjna w tym samym czasie pełniłaby funkcję klasycznej armii, służby wywiadowczej, partii politycznej oraz zbudowanego w zachodnim stylu wielkiego koncernu, w którego skład wchodzi 800 przedsiębiorstw w Iranie, w tym banki i fundusze inwestycyjne, rurociągi, firmy budowlane i telekomunikacyjne, fabryki samochodów. Gwardia Rewolucyjna przypomina również ugrupowanie mafijne, ponieważ jej członkowie przemycają narkotyki, alkohol i prostytutki, a także zatrudniają kryminalistów, by bili demonstrantów na ulicach. Gwardia Rewolucyjna to także pewien odłam Ministerstwa Spraw Zagranicznych Iranu, bowiem jej wysłannicy działają w Iraku, Afganistanie, Libanie, Palestynie i wielu innych miejscach. To tak jakby w Związku Radzieckim istniała organizacja, która byłaby połączeniem Armii Czerwonej, KGB, Partii Komunistycznej, wielkiego koncernu i mafii."

O Ahmadinedżadzie:

"To taki pułkownik Georgios Papadopoulos, który po przewrocie wojskowym w Grecji był po prostu marionetką. Ahmadineżad to kukiełka w rękach niektórych duchownych oraz generałów z Gwardii Rewolucyjnej. Gdy tylko chcą, mogą zmieniać ministrów w jego rządzie, co było widać choćby na przykładzie zamieszania z szefem resortu ropy. Prezydent nie ma też władzy nad szefami Ministerstwa Wywiadu czy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i w bardzo ograniczonym stopniu może wpływać na działania resortu dyplomacji. Najważniejsze zagadnienia w polityce zagranicznej – takie jak choćby sprawa programu nuklearnego czy kwestie związane z Irakiem lub Afganistanem – leżą bowiem w gestii Gwardii Rewolucyjnej."
czwartek, 25 lutego 2010
Pułkownik Imam - pakistański superagent



"Pułkownik Imam" to jeden z cichych inicjatorów wielkich wydarzeń. Chwali się "Mam Zielony Beret, ale beret talibów jest dla mnie lepszy". Amerykanie przeszkolili go w Ft. Bragg. Później on przekazywał swoją wiedzę afgańskim mudżahedinom. Poznał wszystkich ważnych i mniej ważnych dowódców tajnej wojny przeciwko Sowietom. To on rozpoczął karierę militarną muły Omara w 1985 r. To on również był przez kilkanaście lat "cichym doradcą" pakistańskich służb w kierownictwie talibów. Zna ich lepiej od własnej rodziny. Jego rada na dzisiaj: niech Amerykanie się wycofają a Karzaj z nimi negocjuje. Oczywiście jest to rada bardzo subiektywna. Imam talibów uwielbia, do Amerykanów czuje niechęć.
środa, 24 lutego 2010
Co się dzieje w GROMie?
Wstrząsający artykuł o GROMie. Wiedzieliście, że jednostką tą dowodzi obecnie inwalida łamiący ustawę o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych? Płk Dariusz Zawadka, bo o nim mowa ma jednak duży atut - znajomości. Nie tylko w rządzie. Do niedawna zasiadał w jednej spółce z Brochwiczem i kilkoma gostkami z CIA (!). Efekt jego rządów w GROMie - dowódcami w jednostce stają się ludzie nieobyci z tego typu służbą, morale upada a sojusznicy skarżą się na nas... Tekst w tygodniku "NIE" pokazuje również nieznaną historię GROMu. Okazuje się, że jednostka stała się profesjonalnym oddziałem dopiero po objęciu nad nią dowództwa przez gen. Polko oraz płka Patalonga. Do 1999 r. była tylko jednostką szturmową MSW w rękach funkcjonariuszy dawnego Departamentu I SB. Czymś takim jak w Serbii osławiona Jedinica.
Iran pojmał szefa Jundallaha
Nie tylko Izrael skutecznie pozbywa się swoich wrogów. Irańskie lotnictwo zmusiło do lądowania kirgiski samolot pasażerski, którym leciał z Dubaju do Biszkeku Abdol Malek Rigi, przywódca grupy terrorystycznej Jundallah (powiązanej ponoc z CIA i odpowiedzialnej za zabicie kilku generałów irańskich służb). 
Syn jednego z założycieli Hamasu izraelskim agentem

Mossab Hassan Yousef, syn Szejka Yousefa, jednego z założycieli Hamasu był przez wiele lat informatorem Szin Bet (inaczej: Szabaku, izraelskiego ABW). Dzięki niemu służby nie dopuściły do wielu zamachów samobójczych podczas Drugiej Intifady. Pomógł on też Izraelczykom wpaść na trop jednego z przywódców Brygad Męczenników al-Aksa, Mustafy Barguttiego. Co ciekawe Mossab Hassan Yousef od 10 lat jest gorliwym chrześcijaninem (protestantem). I z powodu wiary musiał uciekać z Autonomii Palestyńskiej do USA (kończąc tym samym bardzo owocną współpracę z izraelskimi służbami). Co jeszcze bardziej ciekawe, Hamasowcy utrzymują, że syn ich przywódcy nie był izraelskim agentem, tylko Szin Bet "miota oszczerstwa przeciwko szejkowi Yousefowi. Hmm, zupełnie jak Wielomski w sprawie Wielgusa...
poniedziałek, 22 lutego 2010
Pułkownik Steifer i tajemnica negocjacji w Budapeszcie

W 1945 r. NKWD wysłało do Budapesztu dwie grupy specjalne. Jedna miała aresztować Raula Wallenberga, druga pułkownika Mariana Steifera.

Kim był pułkownik Steifer? Człowiekiem, który obronił w 1920 r. Lwów przed Budionnym i Stalinem. Osobą, która uratowała życie generałowi Sosnkowskiemu w maju 1926 r. Długoletnim funkcjonariuszem polskich służb wywiadowczych. Hardkorowym piłsudczykiem. Arcymistrzem szachowym (remis z Capoblancą!) oraz legendarnym bramkarzem "Pogonii Lwów". Po 1939 r. był też szefem polskich wojskowych na Węgrzech.

W 1941 r. brał udział w tajnych polsko-niemieckich negocjacjach pokojowych. Reprezentował w nich alternatywny wobec londyńskiego rządu polski ośrodek władzy. Ośrodek kierowany przez marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza. I to pułkownik Steifer, wraz z hr. Barthą (węgierskim ministrem obrony) oraz admirałem Horthym żegnał na budapeszteńskim dworcu kolejowym wracającego do Polski "Drugiego Marszałka".
11:29, foxmulder2 , Historia
Link Komentarze (3) »
niedziela, 21 lutego 2010
ElBaradei

Tłumy Egipcjan, nie zwarzając na policyjne zakazy, powitały w kraju Mohammeda ElBaradei, noblistę, byłszego szefa MAEA i co najważniejsze stronnika egipskiej opozycji. Ludzie rozczarowani 28 latami rządów marszałka lotnictwa Hosniego Mubaraka, chcieliby widziec ElBaradei jako następnego prezydenta. 

Tymczasem: Mossad dał znac Brytyjczykom, że zamierza zabic al-Mabhouha. 
Walka przeciwko IED

Połowa amerykańskich strat w Iraku to skutki eksplozji IED. W Afganistanie już jedna trzecia. Tutaj macie ciekawy materiał o tym jak USA szukają sposobów przeciwko tym ładunkom. Od robotów i laserów po... pszczoły. Wciąż jednak najskuteczniejszą metodą jest szukanie anomalii w otoczeniu. Podstawa kontrwywiadu...
sobota, 20 lutego 2010
Gen. Alexander Haig (1924-2010)
Zmarł Alexander Haig, najlepszy sekretarz stanu USA w XX w., czterogwiazdkowy generał, bohater z Korei i Wietnamu, doradca Kissingera i Nixona, dowódca sił zbrojnych NATO w Europie, znakomity strateg, katolik i antykomunista. Cześc jego pamięci!
Poniżej: fragment Jego słynnej konferencji prasowej po zamachu na Reagana.


19:10, foxmulder2 , Historia
Link Dodaj komentarz »
Zagadki dubajskiego zabójstwa
Historia zabójstwa hamasowskiej szychy al-Mabhouha staje się coraz bardziej zaskakująca. Jeden ze śladów wskazuje bowiem, że zamach się udał, gdyż hamasowca namierzyc Mossadowi pomogli dwaj ex-fatahowcy . Al-Mabhouh bardzo ułatwiał jednak pracę komandu likwidacyjnemu Mossadu. Zabukował hotel w Dubaju na właasne nazwisko i przez komórkę kontaktował się z rodziną mówiąc jej dokładnie gdzie jest i co robi.

Dziwna jest również historia z paszportami. Władze Dubaju informowały bowiem brytyjską ambsadę o tym jakich paszportów używali zabójcy. Foreign Office nie odpowiadało i dopiero, jak sprawa została ogłoszona w mediach zrobiło raban. Niektórzy więc sugerują, że zabójstwo hamasowca było wspólną izraelsko-brytyjską operacją (jeśli nie czysto brytyjską). 

Ciekawe jest również to, że Dubaj przekazał Brytyjczykom dane o fałszywych (?) irlandzkich paszportach zabójców. Dubajskie służby myślały, że Dublin wciąż leży w Wielkiej Brytanii? (A może po prostu Irlandia tam nie ma ambasady a o jej interesy dba Wielka Brytania?).
czwartek, 18 lutego 2010
Islamski punk
Islamski punk (może widzieliście już ten filmik u Alkuda, ale dałem go również na swojego bloga, bo po prostu mnie rozwalił...). Czego to ludzie nie wymyślą... Jeśli chodzi o punków na Bliskim Wschodzie to proponuje klasykę klasyki, czyli The Clash.
wtorek, 16 lutego 2010
Zbigniew Lubieniecki - polski Dexter

Golgota Wschodu: Zbigniew Lubieniecki i Pamietniki Sybiraka
Załadowane przez: MuzeumWP. - Odkryj więcej wideo o życiu i stylu.

Wczoraj w Superwizjerze TVN pokazano wstrząsający dokument o hrabim Zbigniewie Lubienieckim, dziadku o arystokratycznych manierach, który ma na koncie ponad setkę zabitych Sowietów.

Lubienieccy to zacny kresowy ród spokrewniony z dwoma królami: Janem III Sobieskim oraz Stanisławem Leszczyńskim. W XVI w. prawosławny pop rzucił klątwę na tę rodzinę: przez 13 pokoleń mężczyźni z rodu mieli ginąc z rąk Rosjan. Dziadek Pana Zbigniewa został więc zarąbany w 1920 r. przez Czerwonych Kozaków, a ojca rozstrzelało NKWD w Miednoje. Zbigniew wraz z matką trafił w 1940 r. na Syberię. Tam przeżył piekło. Ale tam też stał się mścicielem. Gdy Sowiet uderzył bykowcem jego matkę, przysiągł sobie, że zabiję takich co najmniej setkę. Przysięgi dotrzymał, bo jest człowiekiem słownym. Po wojnie zamieszkał na Ziemiach Odzyskanyc i w tamtejszych lasach polował na sowieckich żołnierzy jak na zwierzynę. Czasem też dokonywał hurtowej roboty - tak jak np. wtedy, gdy sprzedał w jednej z baz alkohol metylowy. :) Ten człowiek to prawdziwa kopalnia wiedzy. Prezydent powinien go odznaczyc. 
20:35, foxmulder2 , Historia
Link Komentarze (13) »
niedziela, 14 lutego 2010
Sojusz Erosa z Tanatosem

Powyżej: Innana/Isztar/Asztarte/Anath - bliskowschodnia bogini miłości i WOJNY (znana u Greków jako Afrodyta, u Rzymian jako Wenus a Arabów jako al-Uzza, córka Allaha). 

Czemu starożytni łączyli miłośc i wojnę - dwie zdawałoby się przeciwstawne dziedziny życia (dawanie życia i go odbieranie)? Bo jak powiedziała pewna terrorystka z RAf "strzelanie i pieprzenie się to to samo". Również ja, za Freudem uważam Eros i Tanatosa za dwa pierwotne ludzkie instynkty, które czasem tylko są (dla dobra nas wszystkich) tłumione przez cywilizację. Podświadomie ulegamy obydwu - choc to często nieracjonalne. 
Zauważcie też, że często wojenna symbolika ma sobie pierwiastek kobiecy. Nie przejawia się on jednak tylko w malowaniu imion dziewczyn na czołgach...


A poniżej: piosenki z filmu "Czarna Księga" idealnie opowiadająca o sojuszu Erosa i Tanatosa. Śpiewa holenderska aktorka Carice van Houten.


17:08, foxmulder2 , Misc
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2
Zakładki:
Ciekawe strony - moje i moich przyjaciół
FAJNE BLOGI - wybór należy do Ciebie
Geostrategia, globalna polityka etc.
Katolicyzm
Konspiracjonizm, millenaryzm, ufologia (LINKI WYŁACZNIE W CELACH EDUKACYJNYCH!)
Polskie Radio
X
Y